86. rocznica wybuchu II wojny światowej
1 września to data, która na zawsze zapisała się w historii Polski i świata. W rocznicę wybuchu II wojny światowej mieszkańcy powiatu szczecineckiego oddali hołd poległym żołnierzom, ofiarom cywilnym oraz wszystkim, którzy zapłacili najwyższą cenę za wolność. Tradycyjnie organizatorem uroczystości był Powiat Szczecinecki.
Uroczystości rocznicowe odbyły się na szczecineckim cmentarzu. W ciszy i skupieniu delegacje złożyły kwiaty przy Pomniku Żołnierzy Armii Krajowej. Symboliczne gesty pamięci przypomniały, że wojna – choć minęło już 86 lat od jej rozpoczęcia – wciąż pozostaje ostrzeżeniem dla współczesnych pokoleń.
W wydarzeniu wzięli udział parlamentarzyści ziemi szczecineckiej – posłanki Małgorzata Golińska i Renata Rak, a także samorządowcy, radni, przedstawiciele służb mundurowych, duchowieństwa, organizacji społecznych i harcerstwa. Nie zabrakło również uczniów, którzy dzięki obecności na takich uroczystościach uczą się historii w najbardziej bezpośredni sposób – przez żywą pamięć.
1 września 1939 roku o świcie Polska stała się pierwszą ofiarą agresji hitlerowskich Niemiec. Wojna, która ogarnęła świat, pochłonęła ponad 70 tysięcy polskich żołnierzy już podczas kampanii wrześniowej, a w skali globalnej życie straciło 72 miliony ludzi. Pozostawiła po sobie nie tylko zgliszcza miast, ale i głębokie rany w ludzkich sercach.
Asystę honorową podczas uroczystości zapewnił 11 Batalion Ewakuacji Sprzętu w Czarnem pod dowództwem ppłk. Marcina Zajkowskiego. O szczególną oprawę zadbali uczniowie i nauczyciele ZS Nr 7 w Białym Borze oraz ZS Nr 6 im. Stanisława Staszica w Szczecinku.
Starosta Krzysztof Lis wygłosił okolicznościowe przemówienie:
Kiedy przyjdą podpalić dom,
ten, w którym mieszkasz – Polskę,
kiedy rzucą przed siebie grom
kiedy runą żelaznym wojskiem
i pod drzwiami staną, i nocą kolbami w drzwi załomocą
– ty, ze snu podnosząc skroń, stań u drzwi.
Bagnet na broń! Trzeba krwi!
Wiersz ten został napisany w 1939 roku, kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej. Był wezwaniem do obrony ojczyzny przed nadchodzącą agresją. To było swoiste wezwanie do walki i oporu przeciwko wrogowi, który zagrażał Polsce, był również symbolem patriotyzmu i apelem o jedność w obliczu zagrożenia.
Tymi słowami Władysłwa Broniewski nawoływał rodaków do chwycenia za broń. Podczas kampanii wrześniowej sam zgłosił się na ochotnika, przeszedł stosunkowo krótki szlak bojowy, w styczniu 1940 roku został przez sowietów aresztowany.
Szanowni Państwo,
Stajemy dziś tu, na szczecineckim cmentarzu, w miejscu, gdzie historia, pamięć i refleksja splatają się w jedno. Dokładnie 86 lat temu – 1 września 1939 roku – rozpoczęła się II wojna światowa: największe w historii ludzkości upodlenie życia, wojna ta pogrążyła świat w chaosie i cierpieniu.
Wojna zaczęła się tuż o świcie, gdy niemiecki pancernik Schleswig-Holstein otworzył ogień do polskiej placówki na Westerplatte. Była godzina 4:45. Tych kilkuset polskich żołnierzy, pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego i kapitana Franciszka Dąbrowskiego, przez siedem dni broniło się bohatersko przeciwko jednej z największych armii ówczesnego świata.
Niemal równocześnie niemieckie bomby spadły na Wieluń – bezbronne miasto, pozbawione strategicznego znaczenia, które stało się jednym z pierwszych symboli wojennego barbarzyństwa. To tam, 1 września, o 4:40 nad ranem, niemiecka Luftwaffe zniszczyła 70% zabudowy i zabiła setki cywilów. Właśnie tam zaczęła się polityka terroru wobec ludności cywilnej, która później pochłonęła dziesiątki milionów ofiar w całej Europie i świecie.
Jak kojarzymy dzisiaj 1 września?
dla wielu to początek roku szkolnego, ale też dla wielu z nas, Polaków to:
pamięć o bohaterskich obrońcach Westerplatte,
pamięć o heroicznej obronie Poczty Gdańskiej,
pamięć o 17 września 1939 roku, Polskę zaatakował drugi okupant – Związek Sowiecki – realizując z Niemcami tajne ustalenia paktu Ribbentrop-Mołotow.
Wrzesień to początek tragedii naszego i innych narodów, która trwała 6 lat.
• Polska została rozdarta i unicestwiona jako państwo, a naród poddany planowej eksterminacji.
• Ginęli żołnierze, oficerowie, ludność cywilna, inteligencja, duchowieństwo. Mordowano w Katyniu, w Piaśnicy, w Palmirach. W nieludzki sposób mordowano w obozach koncentracyjnych w Auschwitz, Treblince, Majdanku.
• Miliony Polaków straciły życie, miliony musiały uciekać ze swoich domów, po wojnie setki tysięcy Polaków nie wróciło do swojej Ojczyzny.
Ale mimo tej potęgi zła – Polacy walczyli. Walczyli w kraju – w Armii Krajowej, w Powstaniu Warszawskim – i na wszystkich frontach świata: pod Narwikiem, w bitwie o Anglię, pod Monte Cassino, w Normandii, pod Arnhem.
Wojna zakończyła się w 1945 roku, ale dla nas – Polaków – nie była to prawdziwa wolność. Zamiast suwerennego państwa otrzymaliśmy kolejne zniewolenie – tym razem sowieckie.
Historia 1 września 1939 r. to więc dla nas nie tylko wspomnienie wojny, ale też początek długiej drogi ku odzyskaniu wolności, która rozpoczęła się 31. sierpnia 1980 roku podpisaniem porozumień szczecińskich i gdańskich – właśnie mija 45 rocznica początku walki o Wolność.
Drodzy Państwo,
Dlaczego co roku wracamy do tych wydarzeń? Dlaczego opowiadamy je młodszym pokoleniom?
Bo pamięć to nasza tarcza przeciwko kłamstwu. A kłamstwo – jak widzimy – wraca. Gdy mówi się dziś o „polskich obozach koncentracyjnych”, musimy głośno protestować. Gdy próbuje się relatywizować zbrodnie, musimy przypominać fakty. Gdy próbuje się dzielić ofiary na „ważne” i „mniej ważne” – musimy mówić prawdę.
Historia to nie tylko przeszłość – to również, a może przede wszystkim ostrzeżenie.
Dziś, w 2025 roku od ponad 3 lat, wojna znów jest tuż obok nas. Ukraina, broniąc się przed rosyjską agresją, codziennie płaci cenę krwi. Świat patrzy na obrazy z Kijowa, Charkowa czy Odessy na zabijanych cywilów i dzieci.
Świat patrzy jak w Strefie Gazy giną dziesiątki tysięcy niewinnych ludzi, a tysiące dzieci umiera z głodu, w Afryce i na Bliskim Wschodzie toczą się konflikty, które przypominają nam, że wojna nie odeszła w przeszłość. Wielu ekspertów ostrzega, że Europa musi być gotowa – że pokój nie jest dany raz na zawsze, że agresja i imperializm wciąż są realnym zagrożeniem.
Dlatego musimy być przygotowani militarnie i mentalnie. Musimy budować wspólnotę i solidarność – w Polsce, w Europie, w świecie.
Co zatem jest naszą lekcją z 1 września 1939 roku?
• Że wolność nie jest dana raz na zawsze – trzeba jej strzec.
• Że trzeba być wiernym prawdzie i pamięci – bo naród, który traci pamięć, traci przyszłość.
• Że bohaterowie sprzed lat – ci znani z podręczników i ci bezimienni – wciąż patrzą na nas i pytają: co zrobicie z tą wolnością, o którą my walczyliśmy?
Dzisiaj w 2025 roku wielu Europejczyków, od Wielkiej Brytanii po Włochy, uważa, że kolejna wojna światowa jest możliwa w ciągu najbliższych 5–10 lat – musimy zrobić wszystko, aby te przypuszczenia się nie sprawdziły. Takie postrzeganie bliskiej przyszłości nie mają nas przestraszyć, ale skłonić do refleksji: historia nie kończy się w książkach. Pokój jest kruchy. I choć wielu twierdzi, że „III wojna światowa już toczy się w sferze technologii”, bez użycia konwencjonalnej broni, zdajemy sobie sprawę, że zagrożenia są realne i wymagają wzmożonego wysiłku – również finansowego nas wszystkich.
Jan Paweł II powiedział kiedyś, że „wolność nie jest tylko dana, ale i zadana”. To właśnie nasze zadanie – pielęgnować pamięć, uczyć młode pokolenia, być czujnymi wobec zła.
Szanowni Państwo,
Dziękuję Państwu za obecność: parlamentarzystom, przedstawicielom władz samorządowych, służbom mundurowym, duchownym, pocztom sztandarowym, harcerzom, młodzieży szkolnej. To, że dziś tak licznie jesteśmy tutaj, świadczy, że pamięć o 1 września 1939 roku trwa i jest wciąż ważna. Niech ta rocznica będzie dla nas nie tylko chwilą zadumy nad przeszłością, ale i zobowiązaniem do odpowiedzialności za przyszłość. By nigdy więcej wojna nie zburzyła domów, nie odebrała dzieciństwa, nie zabrała wolności.
Chwała bohaterom!

