MOŻNA WYBACZYĆ LECZ NIGDY ZAPOMNIEĆ
To motto i jednocześnie tytuł spektaklu teatralnego wystawionego na deskach auli przez uczniów szkoły z okazji 35 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w kraju. W to przedsięwzięcie wraz z aktorami, ekipą techniczną i scenograficzną zaangażowanych było 30 uczniów. Scena otulona została granatowym płótnem, na niej mór z czerwonej cegły, a nad sceną czerwonymi literami motto „Można Wybaczyć, Lecz Nigdy Zapomnieć”.
Dnia 13 grudnia dokładnie w 35 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, oprócz uczniów i nauczycieli naszej szkoły byli również zaproszeni uczniowie Białoborskiego Gimnazjum wraz ze swoimi nauczycielami. Gościliśmy między innymi księdza proboszcza Jarosława Zielińskiego wraz z księdzem wikarym Adamem Nowakiem oraz panią dyrektor Białoborskiego Centrum Kultury i Rekreacji Sylwię Jędrzejczyk.
Natomiast o godzinie 18 zaszczycili nas swoją obecnością władze naszej gminy pani Sekretarz Bożena Pankiewicz Ginda z małżonkiem, pani inspektor ds. Oświaty, Promocji i Turystyki Magdalena Rajnert i przede wszystkim mieszkańcy Białego Boru. Pojawiły się lokalne media - telewizja GAWEX ze Szczecinka i dziennikarz Tygodnika Miasteckiego. Ale to nie był nasz ostatni występ. Zostaliśmy bowiem zaproszenie do Domu Kultury w Rzeczenicy i tam zagraliśmy dla tamtejszych gimnazjalistów i mieszkańców Rzeczenicy.
Rozpoczęcie spektaklu to wyłączenie oświetlenia, a na scenie oświetlona punktowo wokalistka śpiewająca Balladę o Janku Wiśniewskim, widownia rozbłysła się czerwoną poświatą, a na aulę wszedł kondukt aktorów w strojach robotników z tamtej epoki, niosąc na drzwiach „Janka Wiśniewskiego” śpiewając wspólnie refren „Janek Wiśniewski padł”. Zaskoczenie i zdziwienie widzów było ogromne, ta scena wprowadziła odpowiedni nastrój powagi i zadumy wśród widzów. Umazane „krwią” drzwi i zbrukana „krwią” flaga narodowa były głównymi elementami scenografii. Równie przejmująca okazała się scena w celi więziennej. Kiedy to opowiadamy jak trudne były święta Bożego Narodzenia w stanie wojennym, jak wielu członków rodzin było internowanych i nieobecnych przy wigilijnym stole, samoczynnie z sufitu auli opuściła się krata symbolizująca więzienną celę zza której aktorka wyrecytowała słowa„ Wytrzymaj jeszcze córeczko! Losy historii się ważą, To nic, że tyle już dni jestem z dala od ciebie”. Widownia była wzruszona.
Utworem finałowym były „Mury” Jacka Kaczmarskiego przy akompaniamencie gitarowym w wykonaniu Zdzisława Drzewieckiego. I tak jak runął mur tamtej władzy dając możliwość obradom Okrągłego Stołu w lutym 1989r. i prawie wolnym wyborom w czerwcu 1989 roku zmieniającym ustrój państwa tak i na scenie w czasie refreny „a mury runą, runą, runą i pogrzebią stary ład” mur będący elementem scenografii przewraca się na scenę.
Wartka akcja dużo ruchu scenicznego i wiele utworów muzycznych śpiewanych solo i w chórze spowodowały, że spektakl oglądało się jednym tchem, a owacjom na stojąco nie było końca.
Scenariusz przedstawienia oparty był na utworach poetyckich i muzycznych poświęconych tamtym wydarzeniom, napisany przez Danutę Sorokę i Leszka Landwójtowicz, scenarzyści jednocześnie byli reżyserami tego spektaklu.

