Morsowisko na Mysiej Wyspie
W niedzielę 18 marca 2018 odbyło się kolejne „Morsowisko na Mysiej Wyspie”, od dana zaczęli zjeżdżać się liczni, pozytywnie nakręceni goście z klubów z regionu. Wśród nich Miedwianie ze Stargardu, Morsy z Łobza z klubu Goło-ledź, Sopel Białogard, Morsy z Połczyna, Morsy z Miastka, Morsy z Ustki, Morsy z Koszalina, Morsy z Przechlewa, Bornego Sulinowa, no i oczywiście ze Szczecinka. Po wręczeniu pamiątkowych koszulek, przypinek i naklejek, goście udali się w stronę przekąsek. Na pierwszy, głód poszły różne rodzaje chleba, domowej roboty smalec i ogórki kiszone, popijane ciepłą herbatą i kawą. Degustacja w niemal rodzinnej atmosferze trwała do 11:45, kiedy to nadszedł czas rozgrzewki, którą poprowadzili instruktorzy Zumby ze Szczecinka. W samo południe kąpielisko przy Mysiej Wyspie wypełniło się po brzegi śpiewającym, tańczącym i skandującym Morsami. Najtwardsi spędzili w wodzie 20 minut, w tym czasie mniej wytrwali zajadali się już smaczną grochówką, bigosem i kiełbaskami z ogniska. Nie brakowało też domowego wypieku ciasta, sałatki, śledziki, itd. Gdy pierwsi goście byli już syci, zaczęły się konkurencje w których nagrodą był medal, Wbijanie gwoździ na czas, następnie przeciąganie liny, na koniec rozegraliśmy wyścigi w workach. Była to szósta impreza, w tym czwarta na Mysiej Wyspie. Ogromny tort, przyozdobiony logo Szczecineckiego Klubu Morsów, płonącymi tortowymi racami, podzielony został wśród uczestników. Nad bezpieczeństwem czuwał jak zwykle klub płetwonurków Murena. Panowie sprawdzili teren przed wejściem do wody a w trakcie kąpieli mieli na oku kąpiących. Dopisała pogoda, miejsce wyglądało urokliwie, "Jak tu u was pięknie" powtarzali goście. Z pewnością wrócą do Szczecinka również latem, by skorzystać z wodnych atrakcji i nie tylko, jakie oferuje Szczecinek i jezioro Trzesiecko.

