"Lalka" z pomocą dla Hospicjum
Uczniowie popularnego Katolika po raz kolejny udowodnili, że posiadają niemałe talenty aktorskie. Wtorkowy (24.04) spektakl „Lalka” na motywach powieści Bolesława Prusa, wystawiony przez koło teatralne działające przy Prywatnym Liceum Ogólnokształcącym i Gimnazjum przyciągnął do kina Wolność tłum widzów. Przedstawienie cieszyło się ogromnym uznaniem publiczności, czego dowodem były długie owacje na stojąco. Spektakl ten realizowany był w ramach tegorocznej akcji Pola Nadziei, dlatego cały dochód zostanie przekazany na szczecineckie Hospicjum im. św. Franciszka z Asyżu.
„...on chciał dobrze i miał sklep, i serce dał jak ciepły chleb” – słowa piosenki Agnieszki Osieckiej są niezwykle trafnym podsumowaniem akcji rozgrywającej się w powieści „Lalka” Bolesława Prusa, która wczoraj na deskach kina Wolność doczekała się teatralnej adaptacji oczywiście w wersji szczecineckiej. W rolę Łęckiej, Wokulskiego, Rzeckiego i innych bohaterów wcielili się uczniowie Prywatnego Liceum Ogólnokształcącego i Gimnazjum w Szczecinku, którzy po raz kolejny udowodnili swoje teatralne talenty. Byłem lekko przerażony, zwłaszcza że dopiero dołączyłem do kółka i dowiedziałem się, że mam grać główną rolę i to było dla mnie przerażające - powiedział odtwórca roli Stanisława Wokulskiego, Jakub Brusiło.
Pomysł na teatralną adaptację „Lalki” zrodził się w głowie opiekunki koła teatralnego działającego przy PLO, Marioli Kowalczyk. Początkowo nie wszyscy uczniowie byli przekonani do tego pomysłu, gdyż powieść Bolesława Prusa do lekkich i prostych nie należy, jednak bardzo szybko zmienili zdanie i rozpoczęła się mrówcza praca nad tekstem, jego interpretacją oraz grą aktorską. Przyszłam z tym pomysłem po wakacjach. Pracę nad nim rozpoczęłam na wakacjach, tak abyśmy zdążyli na Pola Nadziei. Gdy powiedziałam, że naszym kolejnym materiałem literackim będzie Lalka, to nie było zbyt wielkiego entuzjazmu, bo rzeczywiście wydaje mi się, że to była trudna praca. Ta powieść nie jest teatralna, ma wiele dialogów, ma swój klimat, jednak mimo wszystko jest powieścią, to jest beletrystyka. Dużo pracy mnie to kosztowało, przede wszystkim jej skrócenie - przyznaje Mariola Kowalczyk, opiekun koła przy PLO i reżyser spektaklu. Oprócz gry aktorskiej aktorzy musieli się zmierzyć także z tańcem, do którego układ choreograficzny ułożyła znana szczecinecka trenerka tańca, Katarzyna Balon. Odtwórca głównej roli, Jakub Brusiło, zaskoczył także swoim genialnym głosem, śpiewając końcową piosenkę „Trzy kwadranse”, od której to wszystko tak naprawdę się zaczęło.
Tradycja spektakli charytatywnych pielęgnowana jest w katoliku od dobrych kilku lat. Od samego początku celem było nie tylko angażowanie uczniów w życie poza szkolne, ale także wspieranie szczecineckiego Hospicjum im. św. Franciszka z Asyżu. Spektakl, ku radości organizatorów, przyciągnął liczną widownię. Gościem specjalnym był o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR.
Wydarzenie to swoim patronatem objął Starosta Szczecinecki Krzysztof Lis. Spektakl był dofinansowany ze środków samorządu powiatu szczecineckiego. Udało się zebrać 3.888,50 zł i 6 €. Środki te w całości przekazane zostały w ramach akcji Pola Nadziei na rzecz szczecineckiego Hospicjum im. św. Franciszka z Asyżu.

